Monday, 12 March 2012

Hej witam ponownie!

Jesli ktokolwiek to jeszcze czyta chcialbym pogratulowac wytrwalosci.
Ostatni post pochodzi z przed pol roku... coz nie pisalem bo nie czulem takiej potrzeby. Notki pisze wtedy gdzy sie wkurwiam czy po prostu z nudow, tesknoty itp.

Pol roku temu obiecywalem opisanie zamieszek, ale w chwili obecnej nie ma to wiekszego sensu. Powiedziano juz wszystko co mozna bylo.

Ok a wiec o czym dzisiaj? Dzis bedzie o powrotach z emigracji... Czy ma to wogole sens? Jak postrzegaja nas Polacy w Polsce no i jaka wartosc prezentuje emigrant na rodzimym rynku pracy? Dlaczego o to pytam? Zaglebilem sie ostatnio w portal powortnik eu i naszlo mnie by napisac ten post.

W moim przypadku bilans wychodzi tak:

Na minus:

- sladowa ilosc pracy w sektorze biotechnologia/biologia molekularna
- duzo gorsze zarobki w przeliczeniu na wydatki typu mieszkanie, jedzenie, rachunki
- problemy z urzedami itp.
- hujowa emerytura jesli dozyje 70-tki
- nieprzewidywanle podatki oplaty i huj wie jescze co rzad wymysli...
- polska zyczliwosc (w Anglii niestety z roku na rok obserwuje tendencje spadkowa)
- bezprawie
- glupawe spoleczenstwo (patrz wybory do sejmu)

Na plus:

- jestes u siebie i wladasz swoim jezykiem
- i tu wszystkich zaskocze! Uwazam ze wieksze mozliwosci awansu!
- duzo spokojniesze i zdrowsze zycie w lepszych warunkach (porownujac do Londynu)
- polska przyroda
- mozliwosc przysluzenia sie Polsce i sobie jednoczenie wprowadzajac brytyjska kulture pracy itp. (dla przyszlych wlascicieli firm)
- tania i wykwalifikowana sila robocza (dla przyszlych wlascicieli firm)
- znajomosc agielskiego (dla przyszlych wlascicieli firm tudziez pracownikow sprzedazy)
- mala konkurencja (dla wlascicieli firm)

Z bilansu mi wychodzi ze w Polsce da sie godnie zyc ale pod warunkiem ze ma sie dobry plan i srodki na rozkrecenie wlasnego biznesu, w innym przypadku powrot bedzie zwyczajna glupota.
Z drugiej strony rozkrecenie biznesu w Anglii jest nawet latwiejsze, a wspolczynnik konkurencji do rynku zbytu i tak wychodzi na korzyc dla Anglii.

3 comments:

  1. Cytuję:"Z bilansu mi wychodzi ze w Polsce da sie godnie zyc ale pod warunkiem ze ma sie dobry plan i srodki na rozkrecenie wlasnego biznesu, w innym przypadku powrot bedzie zwyczajna glupota."

    Jeśli pozwolisz, dodam coś od siebie. Po pierwsze: mieć dobry plan zawierający rozwiązania awaryjne. Piszę o tym, bo miałem plan typu A>B>C i żaden element nie wypalił. Gdybym miał odpowiedni plan D, być może nie byłoby mi tak ciężko.

    Jak sam słusznie zauważyłeś na początku tego blogu, Polacy często otwierają własny interes manifestując tzw. nieświadomą niekompetencję (np. otwierając własną restaurację). Mieszkam w Warszawie i dosłownie co krok spotykam na swojej codziennej drodze zamykające się świeżo otwarte biura doradcze, sklepiki, barki, piekarnie, kawiarnie, restauracje...

    Dodam jeszcze, że nie każdy może lub chce prowadzić własny interes. Nie każdy ma ambicje, aby zarabiać dużo, więcej, jak najwięcej. Ja na przykład chcę tylko zarobić godnie pracując normalnie, wykonując coś do czego jestem zdolny, aby moc opłacić czynsz, telefon, wizytę u dentysty. Pracując, chce być ubezpieczony w razie choroby czy wypadku. Bez odpowiednich kontaktów (podstawa) znalezienie gdziekolwiek takiego zatrudnienia graniczy z cudem.

    Reasumując: można zapewne wrócić i znaleźć zatrudnienie adekwatne do własnych kompetencji i kwalifikacji, jeśli posiada się odpowiednią siec znajomych lub wręcz przyjaciół.

    Takie są moje doświadczenia.

    ReplyDelete
  2. Dzieki za wpis!

    Swoim postem chcialem wlasnie sprowokowac i poznac pounkt widzenia osob ktore wrocily i zmagaja sie z rzeczywistoscia. Czyli wychodzi na to ze nawet wlasny biznes nie gwaranuje sukcesu... Moj przypuszczalny powrot coraz bardziej oddala sie...

    ReplyDelete
  3. Ciekawe, ja mam dość podobną diagnozę (prócz jednego, dwóch podpunktów) jeśli chodzi o powrót do Polski. Czyżby z zewnątrz wyglądało to bardziej optymistycznie? Jak jestem w Polsce to co chwilę widzę jakąś niszę i myśle sobie 'kurcze, czemu ci ludzie sa tak mało przedsiębiorczy?' Tylko że faktycznie, potrzeba kasy na początek i odwagi. No i jak już przyjdzie sukces to co wtedy? Nająć firmę ochroniarską żeby pilnowała majątku w kraju tak dużych nierówności??

    ReplyDelete