Saturday, 25 June 2011

Dlaczego nie warto pracowac w nauce

Jesli moglbym sie cofnac do czasow przed-studenckich wybralbym zupelnie inne studia. Cos co zapewnia satysfakcje, duza kase i malo pracy, najlepiej w systemie sefl employment lub freelance.
Opcje do rozwazenia to programowanie, architektura, medycyna, spekulant finansowy czy jak tam sie zwia chlopcy z Canary Wharf i Wall Steeet.  Latwa kasa i wysilek nagrodzony bonusem, premia, ekspancja firmy  wysilek prawie zawsze dobrzee okraszony cashem.

Z nauka jest zupelnie inaczej, tu nagroda za zapierdol jezeli oczywiscie ma sie niesamoiwtego farta jest publikacja naukowa w czasopismach o ktorych wiekszosc populacji homo sapiens nigdy nie slyszala i nigdy nie uslyszy. Z finansowego punktu widzenia  za bonus  mozna uznac dalsze finansowanie projektu (czyli przedluzenie swojego zatrudnienia) jesli oczywiscie nasze odkrycie zainteresuje sponsorow.
Generalnie rzecz ujmujac przedluzanie egzystencji bez perspektyw luksusowej willi w Hiszpani, porsche itd..

Najgorzej wkurwia w tym wszystkim to ze wkladajac w swoja prace pot, krew i lzy i tak o wyniku decyduje przypadek, pewnych bowiem rzeczy nie da sie przewidziec, zbyt wiele jest czynnikow zmiennych nad ktorymi nie mozna zapanowac i nawet osoby z dlugoletnim doswiadczeniem nie moga tego przeskoczyc. Wszystko jest nowe i nie przewidywalne jakkolwiek spedzane sa lata azeby uczynic techniki powtarzalnymi.

W skrocie harowy w pizdu a kasy jak nie bylo tak nie ma. W sensie finansowym perspektywa czasu nie zmienia wiele dla pracownikow naukowych szczegolnie w dzialach research/development.
Oczywiscie moznaby zostac wykladowca ale nie wszystkich jara napierdalanie do sali studentow o rzeczach ktorych nie kumaja i nie zabardzo maja na to ochote.

Podsumowujac:
Jesli chcesz byc bogaty przed czy po 30-stce nie wybieraj studiow typu: biotechnologia, chemia, budowa maszyn ect.
Jesli chcesz byc bogaty przed czy po 30-stce wybierz Londyn i na tutejszym uniwerku studiuj programowanie, architekture, finanse.

Moj target na najblizsze 30 lat: Wlasna firma biotechnologiczna...lub chociaz pakiet wiekszosciowy
A tak na marginesie czemu to czemu naukowcy sa tak kurewsko dop dupy jesli chodzi o komercyjne wykorzystanie ich odkryc?

No comments:

Post a Comment